Mój nowy blog

Mój nowy blog
(kliknij w obrazek)

2 września 2012

Sarah Addison Allen „Magiczny Ogród”

W ogródku Waverleyów rośnie niezwykła jabłonka. Każdy, kto zje jej owoc zobaczy najważniejsze, niekoniecznie dobre, wydarzenie w swoim życiu. Rosnące wokół drzewa kwiaty są jadalne. Claire przyrządza z nich dania, które również mają nietypowe właściwości. Dodany do nich np. mlecz stymuluje wierność, bez skłania do pokory, a kwiaty kabaczka i cukinii pomagają zrozumieć niektóre rzeczy. Claire, korzystając ze swojej wiedzy w zakresie rodzinnych przepisów, otworzyła firmę cateringową. Wiedzie spokojne i ustabilizowane życie. Wszyscy w Bascom ufają jej w kwestiach kulinarnych, więc pracy jej nie brakuje. W wolnym czasie zajmuje się ogródkiem i domem, w którym mieszka sama. Jej kuzynka Evanelle również ma nietypowy dar. Rozdaje wszystkim niespodziewane prezenty, które potem bardzo im się przydają.  Uporządkowane życie rodziny Waverley wywraca się do góry nogami, kiedy do rodzinnego Bascom wraca siostra Claire, Sydney, która uciekła przed laty z domu. Wraz z nią przyjeżdża jej pięcioletnia córeczka. Ich powrót wywróci do góry nogami nie tylko w życiu Claire, ale również całego miasteczka.


„Daj ludziom to co pokochają, choć jeszcze tego nie znają. Zapamiętają Cię za to na zawsze.”

„Magiczny Ogród” to książka, która leżała na mojej półce już jakieś dwa lata. Zawsze było coś ważniejszego do przeczytania i nigdy nie mogłam się do niej zabrać. Mam co do niej mieszane uczucia. Z jednej strony, gdyby nie wątek magii, fabuła byłaby strasznie banalna. Trudne dzieciństwo, trochę dramatów miłosnych, skomplikowane relacje rodzinne, przemoc domowa. Ile razy to słyszeliście? Jednak jest coś co tą książkę wyróżnia. Coś, co mnie do niej przyciąga. Coś, co sprawia, że po jej odłożeniu rozglądamy się wokół siebie i szukamy śladów magii we własnym świecie. Właśnie to coś sprawia, że nie mogę źle wypowiedzieć się o „Magicznym Ogrodzie”. To historia o dążeniu do akceptacji samego siebie. O tym, że przez miłość nie raz będziemy płakać, ale jest warta, by wpuścić ją do naszego życia. Uświadamia również jak wielki wpływ na całe nasze życie ma dzieciństwo. Jak już napisałam mamy tutaj wątek magiczny. Ale wcale nie chodzi o czarownice latające na miotle i rzucające zaklęciami na prawo i lewo. Ta magia jest trochę inna, bardziej tajemnicza. Bo któż z nas nie chciałby zamieszkać w domu, który dopasowuje się do emocji lokatorów i przeżywa je razem z nimi?


„...wszystko dzieje się tak, jak musi i nie ma sensu przewidywać, co będzie dalej. Ludzie lubią myśleć inaczej, ale myśli nie maja praktycznego wpływu na wydarzenia. Nie możesz wymyślić, że jesteś zdrowy. Nie możesz wymyślić, że się odkochasz.”


„Magiczny Ogród” to ciepła, czarująca i podnosząca na duchu historia. Przyjemne, lekkie, babskie czytadło. W sam raz na nadchodzące szare, jesienne wieczory. Daj się wciągnąć do świata stworzonego przez Sahrah Addison Allen. Odkryj jakie jeszcze tajemnice skrywa rodzina Waverley. Moja ocena: 4.5/6.


***
Z racji, że jutro mamy początek roku szkolnego życzę wszystkim uczniom jak najmniej sprawdzianów i kartkówek, jak najwięcej zastępstw i samych najlepszych ocen. Ja idę jutro do nowej szkoły, w dodatku w nowym mieście, więc życzcie mi powodzenia. Nie należę do skowronków i jestem fanką spania do południa, więc koniec wakacji przeżyję raczej dość boleśnie.
Ja w pierwszym dniu szkoły

5 komentarzy:

  1. Wcześniej nie słyszałam o tej książce, ale chyba muszę po nią sięgnąć.
    Też idę do nowej szkoły, piąteczka. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. z przyjemnością sięgnę po tę książkę
    życzę udanego pierwszego dnia szkoły ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia w nowym roku szkolnym!
    A książka mnie zaintrygowała, jak ją spotkam, to z chęcią przeczytam!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dzisiaj nie mogłam przestać spać. Po prostu nie miałam żadnej siły życiowej :D Książka wydaje mi się troszkę za słodka jak dla mnie, a ten wątek, który ma namieszać chyba nie jest jakiś zbytnio drastyczny. Ot, lekkie udoskonalenie powieści.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy pogoda za oknem już całkiem zszarzeje będę pamiętać o tej książce :) Powodzenia w roku szkolnym :) Pamiętaj, że kiedyś nawet kartkówki będziesz wspominać z uśmiechem na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń