Mój nowy blog

Mój nowy blog
(kliknij w obrazek)

5 sierpnia 2012

PM Nowak „Ani żadnej rzeczy…”



Trzydziestodziewięcioletnia Katarzyna Cebulska zostaje zastrzelona we własnym domu. Sprawę dostają w przydziale komisarz Jacek Zakrzeński i prokurator Kacper Wilk. Podejrzanych jest wielu. Motyw mieli były mąż zamordowanej, o nieciekawej przeszłości, oraz siostrzeniec Cebulskiego, który przyjechał do Polski ze Stanów, by odzyskać od wuja część należnego mu majątku. Nie można wykluczyć również, że sprawca chciał po prostu ukraść dzieła sztuki, których w domu było pełno. Jednak Zakrzeński od początku jest przekonany, że Katarzyna została zabita przez męża. Podejrzany ma jednak niepodważalne alibi. Czas ucieka, policja ma coraz mniej pomysłów, a sprawą zaczyna interesować się prasa.

„Ani żadnej rzeczy..” to debiut Nowaka i jednocześnie pierwsza część serii kryminałów o Zakrzeńskim i Wilku. Zgrabna intryga, spełniająca wymogi gatunku. Nie jest to arcydzieło, ale przyjemnie i szybko się czyta. Na szczęście nie mamy tu do czynienia z Polakiem umieszczającym akcję swojej powieści gdzieś w Ameryce. Wszystko dzieje się w naszej stolicy. Postacie są świetnie wykreowane, co jest ogromnym plusem książki. Nie mówię tu tylko o głównych bohaterach, ale o wszystkich osobach związanych ze śledztwem. Każda jest wyrazista i wyjątkowa. Myślę, że zarówno wielbiciel kryminałów, jak i ktoś, kto nigdy nie miał z nimi styczności nie zawiedzie się na „Ani żadnej rzeczy…”. Ja z chęcią sięgnę po następną część, kiedy tylko się ukarze. Moja ocena to 4/6. Polecam.

Książkę mogłam przeczytać, dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarna Owca i portalu Zbrodnia w Bibliotece. Dziękuję.

13 komentarzy:

  1. Już o tym czytałam, i brzmi ciekawie. Może sama się skuszę. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam już kilka pozytywnych recenzji tej książki, dlatego pewnie jeżeli będę miała możliwość, to zapoznam się z nią.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i mam podobne odczucia do Twoich :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój blog został dodany do rejestru :)
    Dziękuję za zainteresowanie!
    http://internetowa-biblioteka.blogspot.com/2012/08/ksiazki-okiem-nastolatki.html

    OdpowiedzUsuń
  5. kolejny raz spotykam się z recenzją tej książki i chętnie bym ją przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie przeczytam ową ksiązkę :))

    PS. Zapraszam na konkurs: http://mish-mash-mission.blogspot.com/2012/08/uwaga-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ostatnio miałam pierwszą styczność z kryminałem, który serdecznie polecam innym, bo był niezwykle ciekawy. Nawet na swoim blogu napisałam o nim niedawno;) Może rozejrzę się za książką, którą opisałaś, w bibliotece.
    Obserwujemy? written-by-bird.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś ostatnio nie ciągnie mnie do kryminałów, więc raczej nie przeczytam :)Mimo to, bardzo interesująca recenzja, na pewno będę tu wpadać częściej ! :)
    zapraszam do mnie:
    http://ksiazka-na-kazdy-dzien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chętnie zakosztowałabym w tej prozie, tytuł zapamiętam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapraszam do czytania opowieści na moim blogu wwww.spirit-guard.blogspot.com ! :)
    Historia opowiada o życiu chłopaka interesującego się okultyzmem i zjawiskami paranormalnymi, Doriana, którego życia diametralnie się zmienia, gdy pewnego słonecznego dnia podeszła do niego dziwna dziewczyna oznajmująca mu, że widzi podążającego za nim ducha. Jest ona tzw strażnikiem dusz. Jako wysłannik Boga, ma ona za zadanie pomagać błąkającym się po świecie duszom stać się aniołami i jednocześnie bronić przed sługami diabła, którzy próbują je pochwycić w celu zwiększenia swojej "armii". Dusze są karane poprzez brak dostępu do nieba za popełnienie w poprzednim wcieleniu samobójstwa. Jak się później okazuje, dusza podążająca za Dorianem nie przyczepiła się go przypadkowo.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się, że pojawia się coraz więcej polskich książek tego typu, zwłaszcza że akcja osadzona jest w polskich realiach. Kiedyś może uda mi się przeczytać tę, o której piszesz.

    http://soy-como-el-viento.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń